czwartek, 17 lipca 2014

No niestety...

No więc.Zaczęłam pisać tu rozdział,ale Julia mi napisała że usuwa tego bloga.Poprostu chciałam sie pożegnać,mimo że praktycznie wcale nie mieliśmy ze sobą doczynienia.
To narazie...

                                                          Princessa

piątek, 16 maja 2014

Rozdział 1 :D

Przepraszam że tak długo nic nie dodawałam,ale ja pisze jeszcze jednego bloga jak już wiecie...no i nie miałam czasu żeby tutaj pisać...no ale teraz pisze i to jest najważniejsze ;)
I z góry przepraszam za błędy ortograficzne ;/
                                                         Princessa
Obudziłam się późnym popołudniem w białym pokoju;białe ściany,biała pościel,białe łóżka,białe maszyny które pokazywały nieznane mi dotąd liczby i znaki i biała jak ściana ja.Za oknami słońce już powoli zachodziło,robił się wieczór.Przewróciłam głowę na drugi bok i ujżałam dobrze mi znaną twarz Liama,siedzącego obok łóżka na białym krześle:
-Liam...Liam co się stało...kręci mi się w głowie...
-Izzie?Izzie obudziłaś się...-złapał mnie za ręke-Chciałaś iść z Danielle do Starbucksa, przechodziłaś przez drogę,ale...-zatrzymał się i mocniej ścisnął moją dłoń-ale samochód cie potrącił...i straciłaś przytomność na ok.2 dni...
-Ugh...głowa mnie strasznie boli...-złapałam się za głowę
Naszą rozmowe musiała usłyszeć pielęgniarka ponieważ po chwili stała przy drzwiach.Podała mi różne leki i wyszła.Powiedziała jeszcze,że jeśli przez noc nic się nie zmieni,to jutro rano mogę wracać do domu.Liam niestety musiał już iść,bo wyjeżdża do rodziców:
-Obiecuje,że jutro rano któryś z chłopaków zabierze cie do domu...-musnął delikatnie mój policzek nosem
-A nie możesz jechać jutro rano ze mną...?-odepchnełam go lekko
-Kotkuu...nie złość się na mnie...-mruczał
-Ja się na ciebie nie złoszczę,tylko mi smutno że mnie zostawiasz.
-Wrócę jak najszybciej...kocham cie-cmoknął mnie w policzek i wyszedł
-Ja ciebie też...-westchnęłam,ale on już tego nie usłuszał.
Godzina 20:15 piątek wieczór,a ja siedze sama w szpitalu.Świetnie,idealne zajęcia na piątek.Do mojej sali niepostrzeżenie wślizgnął się pewien chłopak i usiadł na krześle:
-Hhh....Hhhaaa...-jąkałam się-Hhhaarryy Ssttyylleess...?Haaarry Styleees z Oneee Direectioooon?!
-Ciii...-położył mi palec na ustach-Nie krzycz..
-Aaalllee...- wyjęczałam ,gdyż widziałam zawistne spojrzenie pielęgniarki.
-Pakuj się.
Spełniłam prośbę Harry'ego jak najszybciej mogłam i wyszliśmy ze szpitala .

środa, 23 kwietnia 2014

Następne przeprosiny , tym razem z powodu Princessy -,-

Hej kochani :3
Witamy z powrotem na naszym blogu,jeśli ktoś jeszcze na niego zagląda :(
Ta notka dotyczy naszej wspaniałej Princessy ... której po prostu nie chce się napisać rozdziału >.<  Dzisiaj będę się z nią widziała ,więc może coś zdziałam ... Ale Prinss prowadzi dwa blogi ( ten i jeszcze jeden) i chyba zapomniała o tym :C Więc najpóźniej pojutrze otrzymacie Chapter I ,autorstwa Prinss ,lub w najgorszym przypadku mojego .:/
  Pewnie teraz myślicie " O mój Boże !! ALEŻ TO NIEPROFESJONALNE !!!!!! Janie,podaj mi wino ... A indyka pani Hrabina winszuje sobie zjeść w oranżerii ... i niech Jan przyniesie michę kawioru... "
 My jesteśmy tylko dwoma nastolatkami ,które publikują swoje wypociny na blogu  ^^
               Wcale nie mówimy,że to jakieś wspaniałe,cudowne itp.
 Po prostu lubimy pisać i nikt nam tego nie zabroni :)
                                                                                                 Jazmine

piątek, 11 kwietnia 2014

Nareszcie prolog :)

Hejka ;* Z tej strony Jazmine,apelująca o komentarze !!! Wiecie,że to nas bardzo motywuje,tak ? Mi i Princessie będzie bardzo miło,gdy się tu  pojawią,chociaż kilka :) A teraz...werbel prosz.........prolooog !!!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Bardzo Cię kochaam kotku...-mruknął Liam.Liam Payne.Liam Payne z One Direction.Nie mogłam uwierzyć,że mój idol numer jeden,stał się jakiś czas temu moim chłopakiem.Leżeliśmy w mojej sypialni,a po podłodze porozrzucane były nasze ubrania.
      Nie znałam osobiście reszty grupy,lecz dzisiaj to miało się zmienić .Liam zaprosił mnie  na imprezkę w domu Harry'ego . Byłam okropnie spięta,w końcu  przygotowywałam się na spotkanie z nimi  przez mniej-więcej trzy lata . Byłam True Directioner,pojawiałam się na każdym koncercie w Londynie,zawsze miałam przy sobie nowy plakt,krzyczałam najgłośniej ze wszystkich...
  - Która jest godzina ?-zapytał chłopak podnosząc się z łóżka .
-Za dwadzieścia druga...-odparłam,spoglądając na wyświetlacz komórki.Słysząc to ,Li zerwał się z łóżka i w kosmicznym tempie zaczął się ubierać.Pocałował mnie w policzek,po czym wybiegł z domu wrzeszcząc " Mamy wywiad !!! Wywiad,Izzie,wywiad ... " Westchnęłam. Hmm...w sumie nie mam nic do roboty ,wiec zadzwonię  do mojej przyjaciółki Danielle .
-Hej...Dani...-zaczęłam sztucznie.
-Nudzi Ci się i chcesz wyjść do Starbucksa ? -uprzedziła mnie Dan .
-Zaa...dziesięć minut  ?
-Piętnaście... -westchęła,po czym rozłączyła się.Z Danielle przyjaźniłyśmy się od podstawówki.Przeżywałyśmy wszystkich naszych chłopaków i wszystkie rozstania .Bardzo  dobrze pamiętałyśmy wszystkie nieprzespane noce,podpuchnięte oczy i tą niezliczoną ilość popcornu,którą wchłaniałyśmy opłakując ból  serca .
      Wyszłam z domu,kierując się w stronę parku.Był ciepły,kwietniowy dzień.
Szłam ulicą,gdy nagle otoczył mnie wianuszek paparatzich.
 -Pani Izabelo !
-Proszę tu spojrzeć !
- Halo,Izabela !
     Nie miałam ochoty z nimi dyskutować,więc posłużyłam się miom starym trikiem :
-O matko ! -wrzasnęłam -Czy to jest królowa ?!
     Fotografowie popędzili we wskazane przeze mnie miejsce.Ha,ja i moja słynna siła perswazji .
 -Oślepiona nieco flashami aparatów  miałam zamiar przejść przez ulicę  ,lecz nie zauważyłam samochodu jadącego z mojej lewej strony.Poczułam silne uderzenie , przez które upadłam na asfalt i straciłam przytomność.
       
                

       
     
                                               
                                     

wtorek, 25 lutego 2014

Przepraszamy!

Przeprawzam was w moim i Julii imieniu...Julia ma prolog na tablecie a ma zakaz(nwm do kiedy) więc nie wiem kiedy dodamy prolog...przepraszamy!!! ;(

Wiktoria

piątek, 14 lutego 2014

Nowa autorka

No witajcie >.< Jestem Wiktoria i razem z Julią będe prowadzić bloga ;) Mam nadzieje,że wam się spodoba!!!

Przeprosiny :/

 


             Moi kochani !!!
     Zgodnie z moimi zapowiedziami,we wtorek  powinien pojawić się prolog.
  Lecz niestety ,wystąpiły pewne ...emm...problemy i nie mogłam dokończyć.Bardzo was za to przepraszam,to moja pierwsza wpadka na blogu.Prolog pojawi się dzisiaj ;*
   Wesołych walentynek !!!
 



       xx
Jazmine
Szablon by S1K